Pokaż wyniki od 1 do 10 z 31

Wątek: Przedwiośnie

Widok wątkowy

  1. #14
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,250

    Domyślnie Odp: Przedwiośnie

    niebagatelność w zachowaniu domatorów obiektu tegoż;
    rzuciła się na nas ze wzmożoną siłą po dotarciu do ciemnego obelisku na którym można było odczytać.
    . Nie wiadomo po jakich szkołach był artysta wykonujący ten napis , ale jak widać miał problemy z pisownią bukwy R
    .

    .Dotarcie na to miejsce zaowocowało radosnym wykonaniem grupówki, której jednak cenzura nie dopuściła do publikacji na tymże popularnym forumie. Trudno.
    Jesteśmy więc na trójstyku granicznym znanym u nas najczęściej pod nazwą Kremenaros. To było apogeneum dnia dzisiejszego i teraz miało już być łatwiej, czyli z górki.
    Rzeczywiście z górki było wciąż z górki i nadal z górki i wydawało się że schodzimy już do poziomu morza , a okazało się że doszliśmy do jakiegoś potoczku. Zarządzoną przerwę wszyscy wykorzystali na odpoczynek z wyjątkiem Bazyla, który niczym ogar poszedł w las. Wraca po chwili uśmiechnięty od ucha do ucha i oznajmia radośnie że znalazł.
    Cóżeś tam znalazł - pytają co bardziej dociekliwi.
    Mam, mam, nową hydrozagadkę powiązaną z pociągo-zagadką
    http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php/5090-hydrozagadka/page17
    .
    Daliśmy mu się pocieszyć chwileczkę, ale niezbyt długo bo przed nami jeszcze jedna górka która nas oddzielała od dzisiejszego celu wędrówki. Tym celem była wieś, leżąca po słowackiej stronie czyli Nowa Sedlica. Leży na totalnym końcu świata - według Słowaków - bo dla nich to jest sam rożek państwa .
    Dotarliśmy już tam po ciemku, jadąc na przysłowiowych oparach. Środkiem wsi płynie potok , a po obydwu jego stronach drogi i zabudowania. Trzeba było coś obstawić po ciemku: idziemy po lewej czy po prawej stronie ?
    Idziemy najpierw na prawo, a potem na lewo. Wybór okazał się trafny , bo wkrótce zobaczyliśmy obiekt który nas żywo zainteresował. Nie wiem czy ta knajpa miała jakąś nazwę , może zwyczajowy Hostinec, albo coś podobnego, ale to była najprawdziwsza knajpa w jakiej już dawno nie dane mi było być.
    Wchodzimy a tam widać .... (a żem przesadził z tym widać), a tam majaczą mgliste postacie siedzące przy stolikach zastawionych kuflami z piwem. Majaczą bo smuga dymu papierosowego owija wszystko wokół. Gdzieś tam przewija się barmanka roznosząca wspomagacze. Wszyscy zajęci rozmową nie zwracają uwagi na kilka osób objuczonych plecakami, które zajęły pierwszy wolny stolik.
    Zamawiamy specjalność zakładu , czyli piwo Saris - koniecznie czapowane i wkrótce rozkłada nas błogość po całym długim dniu wędrówki.
    Pytamy więc od razu o nocleg bo już się nam nie chce dalej iść. Niestety , ten lokal noclegów nie oferuje i będziemy musieli się ruszyć dalej, bo według wskazówek kilka minut dalej jest pensjon
    .

    .
    To miejsce ugościło nas znakomicie oferując wszystko co tylko można sobie wymarzyć, łóżko, prysznic, piwo, jedzenie i (dla wybranych) pierogi na śniadanie.
    Info : cena piwa 0.90 Euro
    Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 21-03-2014 o 20:14

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 12-08-2010, 02:37
  2. Odpowiedzi: 30
    Ostatni post / autor: 13-04-2009, 06:35
  3. Moze nie Proza i nie Muzyka ale się łączy -> TEATR
    Przez trzykropkiinicwiecej w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 17-01-2008, 23:02
  4. To nie ta data i nie ta ranga !
    Przez Stały Bywalec w dziale Techniczne
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 03-02-2004, 19:58

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •