Pokaż wyniki od 1 do 10 z 31

Wątek: Przedwiośnie

Widok wątkowy

  1. #27
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,253

    Domyślnie Odp: Przedwiośnie

    Wróćmy go głównego wątku , czyli jesteśmy w Bieszczadach po słowackiej stronie we wsi Runina. Siedzimy w tym sklepiku , dając się utulić płynem z browaru Saris i pytamy miejscowych gdzie mamy spać jak nasza chata noclegowa na którą liczyliśmy nie funkcjonuje.
    Czas dobiegał końca , więc jeden z bywalców stwierdził , że będziemy nocować u niego. Był to stary kawale mieszkający z matką i zaprosił nas do swojego domku gdzie mieliśmy swój kawałek podłogi.
    A cóż więcej człowiekowi do szczęścia potrzeba ?
    No można być bardziej szczęśliwym obserwując lądujące statki kosmiczne. Prawie środek nocy wpadł nasz gospodarz do pokoju o 4-tej nad ranem mówiąc że kosmici lądują , ale nikt z nas nie był namaszczony do takiego spotkania trzeciego stopnia.
    Przewrót na drugi bok i chrapanko.
    Pani starsza gospodyni ugościła nas porankiem miejscowymi specjałami czyli pierogami po słowacku jakimś plackiem. To było bardzo miłe. Zostawiliśmy na stole 20 euraków jako symboliczny gest i podziękowanie za poratowanie w tej niefortunnej dla nas sytuacji.
    Potem spacer przez wieś, gdzie kluczowym obiektem jest oczywiście cerkiew
    .

    .
    Można też znaleźć obiekty które jako żywo nadają się do forumowej galerii "bieszczadzkie monstra"
    Gdyby jakiś fotografik wziął na warsztat te monstra to piękna galeria z tego by wyszła.
    .

    .
    Nasze zainteresowanie wzbudziły też tabliczki umieszczone na domu ludowym
    Możemy się z nich dużo dowiedzieć, po pierwsze że jesteśmy na Słowacji gdzie każda wieś ma swój herb. A tu plątają się niedźwiedzie i są przeganiane patelnią.
    Dowiadujemy się też że w 1944 roku przegonieni zostali stąd faszyści i wieś Runina została wyzwolona
    .

    .

    Idziemy w górę wsi. Gdy zabudowania się skończyły wchodzimy na widokowe polany które wkrótce zamieniają się w drogę ze skrzyżowaniem. Umieszczony na odwrotnej stronie słupka napis mówił że kilka minut dalej są " trzy kapliczki"
    Te kilka minut to w przeliczeniu na polską miarę wychodzi klikanaście minut, ale rzeczywiście przy drodze (której na mapie nie ma) są tablice i strzałki w górę . Po schodach wspinamy się aby zobaczyć owe kapliczki, które mają nowy, solidny wystrój, a każda ma zwieńczenie kopułą.
    Takie materialistyczne pytanie mi się skojarzyło : wykończenie tych źródeł kapliczkami na takim poziomie to spory koszt, a jesteśmy na obrzeżach krańcowej wsi słowackiej i nie jest to znane miejsce kultu, więc nie jest tak źle, jeśli udało się na to wszystko znaleźć kasę. Dodam jeszcze na na sąsiedniej polance śródleśnej, piękna nowa kaplica się wznosi.
    .

    .
    W tym kontekście patrzę na podobne miejsca po polskiej stronie
    Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 31-03-2014 o 22:18

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 12-08-2010, 02:37
  2. Odpowiedzi: 30
    Ostatni post / autor: 13-04-2009, 06:35
  3. Moze nie Proza i nie Muzyka ale się łączy -> TEATR
    Przez trzykropkiinicwiecej w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 17-01-2008, 23:02
  4. To nie ta data i nie ta ranga !
    Przez Stały Bywalec w dziale Techniczne
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 03-02-2004, 19:58

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •