Proponuję obejrzeć przy wyłączonym dźwięku. Nie trzeba łamać sobie głowy tematami "szyba vs termowizja", można się skupić na okolicznościach przyrody. Wyobraźnia także zaczyna pracować: u mnie było tak, że na każdym drzewie spodziewałem się Predatora i że zaraz myśliwi zamienią się w zwierzynę łowną...