Szłam kiedyś ścisłe granicą przez Przełęcz Łupkowską aż do miejsca gdzie z grzbietu schodzi do Łupkowa szlak niebieski i faktycznie coś w rodzaju nasypu można tam wypatrzeć, na północ od ścisłego siodła przełęczy. Ogólnie straszne wykroty.