Nasza trasa nie jest oznaczona żadnym szlakiem, idziemy na wyczucie przeskakując z dróżek na ścieżki, a czasem odwrotnie. Trochę polami, czasem lasami.
To nie są tereny bezludne, wręcz przeciwnie. Można zobaczyć ciekawe budowle mostowe, które pokazują , że mieszkający tu ludzie chcą ułatwiać sobie drogę w pokonywaniu głębokich paryji.
a , że pokonują je głownie pieszo , toteż obiekt nie musi być oparty na konstrukcji żel-betu.
.
.
Wieś Grabowiec Skolski do której idziemy to dziwna wieś, składa się z domków porozrzucanych na okolicznych górkach. Domy te nie są powiązane żadną siecią dróg.
Mapa sugeruje , że jest to miejscowość turystyczna , wszakże zaznaczone są dwa wyciągi narciarskie. To taka zmyła. Trawersując zbocza widzieliśmy złom który kiedyś był może wyciągiem, ale nikt teraz tak by tego nie nazwał.
.
.
Na północ od Grabowca Skolskiego zaznaczyłem na mapie wzgórze o nazwie Makówka , które było naszym celem.
Korzystaliśmy głownie z mapy wydawnictwa Ruthenus p.t. Bieszczady Wschodnie.



Odpowiedz z cytatem

