Krótki wyjazd powinien mieć szczegółowy plan. Odstępstwa dopuszczalne gdy będzie się działo coś wyjątkowo ciekawego. Wetlina na początek dobra ze względu na bliskość połonin. Przy znośnej pogodzie koniecznie trzeba pójść na Wetlińską, można busem lub okazją wrócić do Smereka z którego dwie godziny na górę Smerek. Jak zdobędziecie tą kulminację to tak jakby wyjazd był "zaliczony", ale nie wracajcie.
Idziecie w dół i na Przełęczy Orłowicza decyzja : na dół do Wetliny, czy dalej do schroniska na Wetlińskiej. Dalej niezapomniane widoki innych połonin tak żeby rozbudzić apetyt na następną (dłuższą) wyprawę. Bieszczady to nie tylko połoniny(sami widzicie te lasy) więc drugi dzień ustalacie rozmawiając z ludżmi bo warto lub trzymacie się planu.Plan może zakładać (mając samochód) poruszanie się po obwodnicy tak żeby być w Ustrzykach, gdy w przeciwnym kierunku to obowiązkowo w Cisnej.
Powrót to Cisna-Dołżyca-Łopienka-Terka-Polańczyk-Solina lub bardziej odludna Cisna-Majdan-Żubracze Wola Michowa- Smolnik! -powrót na drogę karpacką-Komańcza i dalej na północ.
Zawsze wolę iść połoninami w kierunku południowo-wschodnim..aha jeszcze na granicy Cisnej i Dołżycy jest galeria(pracownia) ikon, warto wstąpić do Denisiuka-Burego, dobrze opowiada. Koniecznie odwiedzcie którąś z cerkwi i jakiś stary cmentarz.


Odpowiedz z cytatem