Pokaż wyniki od 1 do 10 z 38

Wątek: Gdzie nogi poniosą...

Widok wątkowy

  1. #6
    Kronikarz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2015
    Awatar coshoo
    Na forum od
    09.2004
    Postów
    690

    Domyślnie Odp: Gdzie nogi poniosą...

    DZIEŃ 2
    27 kwietnia - niedziela

    Jak zwykle, chodząc samemu, wstaję wcześnie rano. O 7.00 mam już garba na plecach. Wychodzę z lasu na okoliczne łąki. Rosa serwuje moim butom darmowe czyszczenie. Pogoda pochmurna ale w sumie ładnie.



    Nie tylko jesienią lasy są kolorowe...



    Trafiam w końcu na gruntową drogę biegnącą doliną. Mijam szumiący potoczek...



    Docieram w końcu do miejscowości Łukowe. Idę ze 2 km szosą licząc na jakiś otwarty sklep. Niestety jest wczesna niedziela więc wszędzie cicho i głucho. Koło kościoła opuszczam drogę i zdobywam kolejną górkę, Górę Miłosierdzia według mapy.



    Pod szczytem, koło krzyża robię sobie przerwę. Śniadanko, podziwianie widoków i obserwacja pogody. Deszczowe chmury przetaczają się po okolicy. Widok z miejsca postojowego:



    Wyruszam dalej na zachód, kolejna widokowa górka z pomnikiem kurierów i wchodzę do lasu. Leśną drogą dochodzę do niebieskiego szlaku.
    Po drodze mijam domek, jeden z wielu tego typu napotykanych wędrując.



    Dalej idę szlakiem niebieskim, mijam górkę Pogary z wycinkowymi widokami. Przecinam stokówkę i dalej w las...



    Docieram w końcu na Suliłę, ze skraju lasu zarastający widok na okolicę. Znajome kształty na horyzoncie...



    Schodząc nieco niżej widoki są lepsze. Przełęcz pod Suliłą:



    Na przełęczy odbijam w kierunku Kamionki. Nad potokiem Kalniczka robię sobie sjestę, obiad, kąpiel, pranie... Na okolicznym niebie znowu krążą siniaki. Podchodzę pod garb dzielący doliny. Rzut okiem za siebie na Suliłę.



    Jeszcze trochę i grzbiet garba będzie zdobyty...



    W końcu górka zostaje zdobyta. Znajduję sobie fajne miejsce na namiot i kończę wędrówkę na dzisiaj. Na przeciwległym garbie, po drugiej stronie doliny Kamionki pasą się te, co reklamują piwo.



    Do zmierzchu jeszcze trochę, leżakuję ciesząc się ciszą i spokojem, łażę z aparatem.



    W końcu zbliża się zmierzch, wkrótce czas na sen.



    Według internetów tego dnia przeszedłem około 18 km, do tego 750m do góry i 560m w dół.



    C.D.N.
    Ostatnio edytowane przez coshoo ; 05-05-2014 o 19:35

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. 3 dni w bieszczadach. Gdzie spać? Gdzie iść? Jak żyć?
    Przez Szerba w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 19-03-2014, 01:05
  2. Tu gdzie mieszkam
    Przez mniszek w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 29-01-2010, 20:22
  3. Gdzie???
    Przez jan w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 12
    Ostatni post / autor: 24-03-2005, 13:43
  4. Gdzie pisać?
    Przez Kriss40 w dziale Techniczne
    Odpowiedzi: 22
    Ostatni post / autor: 21-02-2004, 16:52
  5. zagadka czyje to nogi
    Przez irek w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 27-06-2003, 21:44

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •