Ja mam prawie 500 km w Bieszczady, już kilka razy zabierałem rower ze sobą, z reguły udawało się przejechać te 40 km. Też korzystałem z mapy "Zielony rower" i dało radę. Ważne, żeby było to aktualne wydanie, bo miejscami nawet szlaki rowerowe się zmieniają.