.... mam tonsilowskie kolumny... może ich ostatnio nie używam... ale mam.... mam też piec gitarowy na ich głośnikach...rzadko używany, ale sprawny... ma 35 lat... a co do Stachury .. może się podobać, lub nie... rzecz gustu... nie odnoszę się do jego twórczości..... idzie mi tylko o to, że wcale nie jest takim wielkim wyczynem rzucić wszystko (napisałem to tak prosto i bezpośrednio, bo niby jak w necie o tym rozmawiać).... to jest nawet najłatwiejsze... może nawet egoistyczne... stał się mitem na początku lat osiemdziesiątych i jego pisanie było ściśle związane z jego stylem życia... nierozerwalne...tzw "zakapiorzy" też uciekali w swój świat i od swego świata... nie wiem... zdaję sobie sprawę, że każdy przypadek jest inny... miałem kiedyś kumpelę zafascynowaną jego twórczością... namówiła nas i ruszyliśmy jego szlakiem.... jakoś tak patrzyłem na to z boku... spaliśmy wtedy u jego matki na sianie... biedna to chałupina była, a ona potrzebowała pomocy.... miała zdjęcia jego na kredensie w kuchni ... kochała go i pewno starała się zrozumieć... ale miała też chyba jakiś żal.... to jest tylko moje zdanie... może nie takie słuszne....
... aby nie było offtopa... zawsze i wszędzie worek bieszczadzki polecam.....


Odpowiedz z cytatem