Są różne "szkoły" wędrowania, dwie podstawowe to rzeszowska i warszawska. Ja mam jeszcze pośrednią czli taką jaka mi się w danym dniu podoba - raz biegnę szybko po rzeszowsku i zaliczam nie delektując widoków, robię mało zdjęć albo wcale a innym razem spaceruję podziwiam, moczę nogi w potoku i nigdzie mi się nie śpieszy(to szkoła stołeczna). Jak widzę przyjąłeś pośredni sposób bo pierwszego dnia jesteś wyrypiarzem, drugi dzień to tylko spacerek, trzeci z jęzorem na brodzie, czwarty(dziwny) bo na dwie godziny, piąty na dobicie kondycji.
Ujmij tam gdzie za dużo i dołóż np od schroniska na wetlińskiej(Chatka Puchatka brzmi dziwacznie) Rawki i dopiero do schroniska. Sprawdż czasy przejść teraz albo skoryguj zależnie od samopoczucia już na szlaku.Są jeszcze inne schroniska godne uwagi np. Smolnik, studenckie w Łopience i inne.



Odpowiedz z cytatem

Zakładki