Zgadza się. To cerkiew w Turzańsku.
Czyli jednak nie było takie trudne. :)

Piotra prosiłem, żeby nie "zgadywał", bo dopiero co polecał jej zwiedzanie:
"Pogranicze z Beskidem Niskim - jedyne zachowane cerkwie w stylu wschodnio-łemkowskim: ..., Turzańsk (unikalna dzwonnica), ... ."
I w związku z tą dzwonnicą, która na zdjęciu rzuca się w oczy (najwyższa w polskich Karpatach) mogła to być podpowiedź.

W tej właśnie cerkwi po raz pierwszy w życiu i - jak dotąd - jedyny uczestniczyliśmy w liturgii (nie mszy!) prawosławnej. Zaprosił nas ksiądz (prawosławny, nie pop!), którego spotkaliśmy w Komańczy.

Ci, co dopiero mają zamiar poznać Bieszczady zapewne nie wiedzą, że prawie wszystkie te stare cerkwie, dzisiaj prawosławne, były niegdyś greckokatolickie i zostały grekokatolikom odebrane. DLaczego - to już temat polityczny, więc lepiej nie zaczynajmy ...