Jakaż wielka szkoda Sławku, tęskno za Stefankiem! Cały czas jestem w szoku po spotkaniu tego małego - wielkiego człowieka. I nie chodzi mi tylko o to, że nauczyłam się od niego robić wyśmienity żurek (od tej pory zawsze robię według przepisu Stefana!) ale o dosłownie wszystko. A muzyka jakiej przeogromnym fanem jest Stefan jest wręcz niesłychana - TSA, Kwadrat i tak dalej... Aż mnie złoił, gdy puściłam coś nowocześniejszego, że to syf. Ośmioletnie dziecko... Przecież dzisiaj młodzi nie słuchają takiej muzyki!! Ja to jeszcze pół biedy ale i tak czuję się mentalnie i pod względem zainteresowań co najmniej 10 lat starsza ale Stefan !? Ośmiolatek, który wiele może cię nauczyć...

Dajcie znać kiedy, jak będziecie mieć czas to nie ma problemu by znów wyruszyć w te miłe strony :) Wszak dopiero zaczęłam poznawanie tych okolic. Z Wami miło się wędruje, bo wiele zwracasz uwagi na Łemkowskie aspekty (pamiętasz oczywiście dziewczynkę z Bartnego recytującą specjalnie dla nas po Łemkowsku wiersz) a ja się tylko przy tym uczę (pamiętasz moją "naukę" cyrylicy z grobów -dzięki niej przez jeden dzień byłam w stanie odczytać nagrobki pisane cyrylicą, jednak po wyjeździe -jak czar prysł -wszystko zapomniałam!).