Osobiście popieram i staram się łączyć obydwie przyjemności jednocześnie. Wielokrotnie tak było, że ślad z gps-a, był pomocny do analizy i późniejszego właściwego dotarcia do danego obiektu. Nie wspomnę już o atrakcjach wspominania, po dłuższym czasie, jak to kręciłem się w kółko lub przechodziłem po zabudowaniach, po których nie było już żadnego śladu. Jak zwykle Twoje wycieczki i ich opis rozbudzają wyobraźnię. Ahoj przygodo !![]()




Odpowiedz z cytatem