Przypisany tu gdzieś wcześniej komentarz do krytyki literarckiej, jest słaby (czy równie słaby co ów krytyka?) , słaby bo jednostronny, przemielony przez jedną głowę, z kierunkowym punktem widzenia, mało ma się do tego co o Tarasie myślą Ukraińcy, bo tyle myśli, ilu Ukraińców, czy można budować jakąkolwiek analizę na podstawie jednego komentarza? Nie mając nawet pewności, czy komentujący zna twórczość samego Prohaśki? Słaby raczej nie z chęci oceny, ale z czystego odbioru jego znaczenia, bo co chcemy oceniać? Czy w ogóle mamy takie prawo? Twórczość czy postawę? Czy jedno i drugie jest sprzężone? Autor z zacięciem literacko-reporterskim balansuje za pomocą rytmu i fantazji - które przenikają się z rzeczywistością - tak samo jak nasze wyobrażenia o kimś kogo znamy, z tym co myśli i czuje sam obiekt naszych wyobrażeń? Myślę, że otwieranie oczu i serducha przyniesie taki a nie inny wyraz w formie, i chodzi o to co jest ukryte, a mimo wszystko pozwala nam czuć to samo, lub podobnie, każdy po swojemu, bez konieczności oceniania. Jak jemy dobrą truskawkę, lepiej skupić się na smaku, niż cały czas w trakcie kiedy żujemy, zastanawiać się czy jest rzeczywiście dobra, i co myślą inni o tej truskawce. :)


Odpowiedz z cytatem