.... Coshoo... żyłem i mieszkałem kiedyś wśród ludzi z okolic Czerniowców i Sołońca... nasłuchałem się od nich sporo... stare czasy... ale fajne...do dziś utrzymuję kontakty... rzadko, ale utrzymuję... jeden z tych ludzi jest chrzestnym mojego średniego syna.... ludzie którzy pamiętają te czasy w większości poumierali, ale znałem takich co nie tylko dzieciństwo tam przeżyli (może to kiedyś troszkę przybliżę)... miło to wspominam...w moich stronach nazywano ich Rumunami, bo z tych okolic przybyli na ziemie tzw. odzyskane... trochę wrosłem w ich rzeczywistość, choć oprócz dwóch osób byłem kiedyś z poza ich kręgu... młodzi dalej kultywują tradycje ojców swoich.. już bardziej krajoznawczo-turystycznie... ale kultywują...mieszają się, co jeszcze do początku lat dziewięćdziesiątych praktycznie nie miało miejsca... oczywiście w większości....
PS..... nie dwóch osób, a raczej trzech... jak teraz ogarnąłem tę wioskę.....



Odpowiedz z cytatem
Zakładki