Film zawiera sporo ciekawych ujęć, ale parę spoza Huculszczyzny (chaty o wysokich dachach ze słomianą strzechą z Tucholszczyzny bojkowskiej). Komentarz momentami bałamuty, a zdarzają się oczywiste fantazje, jak o "męskich i damskich" zapaskach (ok. 33 minuty). Hucułom jednak do Szkotów było dość daleko, zwłaszcza w międzywojniu. Puszczaniu spławu z klauzy Szybene i dalej Czarnym Czeremoszem (ok. 39 minuty) nie wiedzieć czemu towarzyszy pobekiwanie owiec i zbyrkanie dzwonków. Chudoby przecie nie spławiano. No i ta "propaganda sukcesu" II RP na Kresach, a ze zdjęć spoglądają ku nam częstokroć ludzie o twarzach steranych życiem i spracowanych dłoniach. Dzień za dniem toczyli ciężką walkę o byt. Jakoś umknęło to uwadze autora komentarza, któremu cały świat górskiego żywobycia przesłoniła "cepeliada".


Odpowiedz z cytatem