Lubię zastanawiać się nad "życiem wewnętrznym" przedmiotów. Mam sporo takich wierszy o oknach, drzwiach, podłodze, progu i stole. Teraz coś zabawnego :
Przejazd został
Między krzakami, na górce w lesie
jest sobie przejazd – gminna wieść
niesie.
Z tęsknotą słucha, czy pociąg stęka,
taka to jego radość maleńka.
Wreszcie się zbliża, przejazd rumieni
przed tym spotkaniem co los
odmieni.
Drżą czule szyny jak dziewczyn
łydki,
oddech zamienia w krótki i szybki.
Lecz wymaganiom gościa
nie sprostał...
Pociąg odjechał, a przejazd
został.


Odpowiedz z cytatem