Jest ostatni dzwonek żeby zrobić preparat z pokrzywy. Ostatni bo pokrzywa nie powinna jeszcze kwitnąć a to już ten czas, w zasadzie do połowy maja ale spokojnie.
Zbiereamy, kosimy pokrzywy, najlepiej górne części ale mogą być całe i zalewamy wodą deszczową(lub przegotowaną ale to kłopot) i odstawiamy na jakiś czas aż to trochę pofermentuje. Naczynie powinno być niezardzewiałe(jakaś reakcja), beczka plastikowa itp. następnie tym kompotem podlewamy rośliny, podobno nie lubią go min. szkodniki glebowe więc niektórzy stosują odcedzony ekstrakt do oprysków nawet na dużych powierzchniach. To nic, że kiepsko pachnie rośliny to wynagrodzą.
Cenny jest też ekstrakt ze skrzypu.