Czy w Waszych ogródkach też szaleją brązowe ślimaki - śliniki luzytańskie? W ogrodzie mojej mamy w Rymanowie zżerają cokolwiek co próbuje urosnąć, tyczy się warzyw, za kwiatki też się chyba biorą. Jest tragedia! Z kilu arów codziennie jest zbieranych i utylizowanych kilkadziesiąt sztuk. Podobnie jest pod Rzeszowem, w okolicy małopolskich Gorlic również i pewnie w wielu, wielu innych miejscach na południu Polski. Ciekaw jestem jak jest w centralnej, czy północnej części kraju?