Parę lat temu odkryłam że moim powołaniem jest praca w ziemi….z zapałem wzięłam się do prac ogródkowych…siałam, pieliłam, podlewałam….warzywa, truskawki, zioła i takie tam…Czasami wzeszło…czasami nie…..Albo zjadły robaki….albo i nie….i tak przez parę lat. Niczym sztucznym nie nawoziłam… wychodziłam z założenia, że jak chcę świecącą w nocy marchew to równie dobrze mogę ją sobie kupić w sklepie. Wraz z upływającymi latami mój zapał malał….marna ziemia i marna ogrodniczka….poddałam się. Tera w miejscu warzywniaka rosną głównie byliny…te, które kocham najbardziej…zwykłe, proste wsiowe…malwy, łubin, margaretki, floksy…zioła i wiele innych kwiatów…cieszą oczy, praca przy nich niewielka, ale sprawia wiele radości…oto kilka fotek moich kwiatów :)
IMG_1663.jpg IMG_1671.jpg IMG_1672.jpg
IMG_0235.jpg IMG_1673.jpg IMG_0287.jpg IMG_0336.jpg
…a ja….ja zajęłam się innymi rzeczami które wychodzą mi trochę lepiej niż ogrodnictwo….![]()


Odpowiedz z cytatem