Nic tam nie ma niepokojącego, jeśli tam jest mowa o turystyce to raczej w postaci tematów ją wspierających, ale w niezbyt wielkich kwotach, inne tematy mogą tylko jej pomóc.
Są tam zabezpieczane spore środki finansowe w wysokości ponad 1,2 mld zł:
- z tego 17% na budowę i modernizację infrastruktury drogowej i kolejowej (są plany na linię Zagórz - Łupków),
- projekt "Czyste Bieszczady" (ponad 40% środków),
Pozostałe środki już nie są tak spore, patrząc tylko na rozdrobnienie spraw.
Ale założenia tego Programu mogą zaniepokoić tych turystów, którzy chcą w Bieszczadach szukać dziurawych dróg, zapyziałych wsi, ścieków spływających do strumieni i dymiących kominów. Projekt zakłada większe zaludnienie oraz zwiększenie tutaj rynku pracy przez stwarzanie ułatwień biznesowych. Czy tego chcemy czy nie to Bieszczady będą się zmieniały dynamicznie a Projekt ma stworzyć jeszcze większą zachętę do tego. Posłużę się parafrazą... kochajmy to co jeszcze mamy bo tak szybko będzie stare odchodzić w zakamarki pamięci lub fotograficzne klisze (a nie w nośniki elektroniczne!). Z jednej strony to rozumiem, ale z drugiej zaczyna doskwierać nostalgia za tym co w pamięci jeszcze mam a zwłaszcza gdy to widzę chodząc po Bieszczadach.



Odpowiedz z cytatem