Moim zdaniem dobrym pomysłem jest też druga strona Bieszczad od Beskidu Niskiego: Balnica, Łupków, Smolnik, Prełuki, Komańcza mniej uczęszczane niż Cisna czy Wetlina i co najważniejsze jest dziko . Znajdą się i tu miejsca do zobaczenia jak Jeziorka Duszatyńskie czy Chryszczata, można też zażyć w tej okolicy survivalu czy tzw. chaszczowania np. z Chryszczatej na Przełęcz Żebrak, a potem wbić się na Maguryczne ale to wszystko z orientacją na mapie a dalej czy na Smonik czy do Łupkowa na Koniec Świata kto co woli, kto ile ma sił