Paprocie... tylko skąd taki tytuł? Wszak Noc Kupały już za tydzień... nie mogę się doczekać!!! Ostatnimi laty zaczęłam obchodzić to pogańskie święto i jest to jeden z najważniejszych dla mnie dni w roku - o ile nie najważniejszy :) Cieszę się, że spędzę go w górach i to moich wymarzonych a wianka tradycyjnie nie wrzucę do rzeki ale zrzucę z gór :D

Mysz... wrrrr... niecierpie!!! Pisz dalej :)