.... ostatnio pisali, że ta najgrubsza jodła co to niby wiatr ją powalił... to nie jest prawda...prawdopodobnie niedźwiedź za dwoma turystami gonił i zakrętu nie wyrobił... gwizdnął w nią łbem, aż się powaliła i cała administracja lasów poszukiwała niby jej następczyni...a inni mówią, że w zmowie z tym niedźwiedziem byli, bo zamówienie na drewno było... tylko nie wiedzieli jak się do niej dobrać... ma być przerobiona na fujarki...już nie od dziś wiadomo, że się już dogadali z niedźwiedziami i za straty mają płacić w naturze.... tylko nie wiadomo jeszcze kto.... chyba padnie na biednych turystów... ale bardzo bym nie chciał, żeby jakiś mnie dopadł...