Trochę poczytałem o bieszczadzkich niedźwiedziach i powiem tak. Jak nic o nich nie czytałem, to sobie łaziłem z dziewczyną (potem żoną) po różnych szlakach - także tych mniej uczęszczanych i o niedźwiedziach nie myślałem. Tak m.in. z Komańczy przez Duszatyn i jeziorka do Przełęczy Żebrak. Teraz nie wiem po co o niedźwiadkach poczytałem i nabrał mnie strach. Tak np. na ten wakacyjny pobyt w Bieszczadach wymyśliłem sobie, że przejdą sobie samotnie torami wąskotorówki w okolice Balnicy/Solinki a potem ścieżką z powrotem. To iść ? :) Nie dać się zwariować.


Odpowiedz z cytatem