damian napisał/a:

>Praktyki dyrekcji wielu parków narodowych, nie
> mówiąc o ministerstwie, są żywcem wzięte z "poprzedniej epoki"

Zebys wiedzial. Ale poza wszystkim innym, PN-y realizuja zapisy kilku ustaw o ochronie przyrody, na ktorych ksztalt nie maja wplywu. I w dodatku, gdy sie patrzy na obecne pomysly ministerialne, to chcialoby sie przemianowac nazwe tego resortu na M. Zaglady Srodowiska.

>Wyciąg narciarski nie oznacza degradacji
> środowiska!!!

Sam wyciag nie, ale kolej krzeselkowa pakujaca tlumy w dzikie ostepy w lecie jest zagrozeniem nie byle jakim dla Pani Natury.

> Jeśli chodzi o Chryszczatą to sam chyba nie chciałbyś tam
> wyciągu!!!

Dusza mi jeczy na taka mysl, ze gdziekolwiek w Biesach (poza PN-em) wpusci sie gawiedz w najurokliwsze zakatki :) Narciarze sa przy stonce letniej aniolami:)
Ale coz. Cest la vie, z Tatr juz spieprzylem przed ryczacymi tlumami, to i z Biesow uciekne. Tylko dokad?:(

> wtedy podyskutujemy bardziej merytorycznie, choć ekolog ze mnie
> żaden. Teraz to możemy ewentualnie podywagować przy szklance
> tradycyjnej mięty w Łopience (Byle by tylko komuś nie przyszło
> do głowy budować to tam!!!!)

Oj tak, mozna nawet nie dyskutowac, tylko chlipnac tej miety, a i winka jakiego, za cicha Lopienke:)

>
> PS Nie upstrzyłem swojego komentarza buźkami, bo nie wiem jak
> to robić!
np dwukropek i prawy nawias daja pozadny usmiech:)

> Do zobaczenia w Bieszczadach

do zobaczenia
Derty