Drogi T.eB.ciu!
Nie rób mi tego! Po jednym niewinnym flirciku odrzucasz mnie! Nie bój się - tego kumpla mojego, dorsza śniętego (niech mu Odra będzie lekka) spuściłam do kanału, zutylizowałam w miejskiej oczyszczalni (biologicznie i chemicznie) i tak wypranego do Odry!!! Co prawda cholera jedna musi być nażarła się w swoim mikrowatym życiu jakiegoś paskudztwa z upraw ekologicznych (taki z niego dzikus), bo czujniki zareagowały na podwyższony poziom metali ciężkich. Ale co tam - kumpele z oczyszczalni zwaliły to na srające w locie ptaszyska i obyło się bez raportu.
T.eB.ciu! T.eB.usiu! Pisałam Ci cożem ja nie ochroniarz (dawniej portier) bo mi jako durnej babie i do tego blondike pozwolono jedynie odrzwia otwierać. I coby było śmisznie do rozpuku, musi byc miałam szkolenie z obsługi tego nowego cholerstwa, co to samo się zamyka (czasami). Drzwi według standardów unijnych to i szkolenie za forsę z tej łunii, czy jakoś tam. Ale ubawu było, ale nie będę zanudzać. Jak więc widzisz glejt mam - szkolona ze mnie baba!
Ranisz me serce T.eB.usiu pisząć, cożem winna tego gnoju w jeziorze (drzewiej) Turawskim. No walę się w tą swą cherlawą ledwie jedynkę i ze szczerością przyznaję - zdarzyło mi się przed wielu laty parę razy wysiusiać w te odmęty, ale com miała biedna począć, skoro te no jak im tam "sławojki" chyba, cuchniały na 500m. Alem ja była głupia wtedy - trza było jednak nasz.. sorry (tak mawiał ten mądrala od szkolenia drzwiowych) nasikać tam, umrzeć w tej "sławojce" od gazów niebojowych, a jezioro byłoby jeziorem po dziś dzień i jeden dalej. No patrz, aleś mnie milutki oświecił. Alem niekumata za młodu to i durna tera!.
T.eB.ciu! Ja nie mam fuchy nad tym solińskim czy jak mu tam. Nie wierzę (chociaż te buce ode mnie z pracy mówią, żeś taki kawalerzysta- charakternik) co chciałeś być złośliwy. Ja od tamtego czasu trzymam się z daleka od jezior. No znowu jak co będzie na mnie.
No może i te buce moje pracowe mają trochę racji - cobym se wziena urlałp. No fakt, to szkolenie było do dup.. sorry, jak mawiał.. bo nie powiedzieli nam, że te cholerne drzwi będą tak naprawdę działać bez zarzutu dopiero po naszym wejściu do łunii. I tak w zaufaniu polazłam ze zamkniętymi ślepiami i jak sie nie pizgłam! w łeb, aże te wszystkie łunijne gwiazy zobaczyłam. Ale tyż i trochę światełka, T.eB.ciu, no wiesz..
ehh, yhhh, widzę, co te moje umizgi nic nie dadzą. Te skunksy niedorobione chyba mówią prawdę: jak zobaczysz taką laskę z opisu powyżej na traktach bieszczadzkich to galopem za babą i szpicrutą po łbie. Ale jak co to oszczędź łeb durnej baby blondie, bo po tym pizgnięciu jakichsik większy?
Ehh, a myślałam ja sobie, że jak takie komplementa prawisz mie, to może jakichś romansik? hlip, hlip.
Ale facety takie pono są - ładne słówka a jak co to spadówa.
No cóż drogi T.eB.ciu - nie będę stawała Ci na drodze szczęśliwości. I nie będę stresowała tego pięknego rumaka, na którym pomykasz po tych pięęknyych górkach.
Ale gdybyś jakimś cudem albo za pomocą takiego pizgnięcia chciał cosik więcej się dowiedzieć - to wal na priva (ten nasz admin taką gadkę ma, kurna mądry facet -jak co to może łon!).
Aha - T.eB.usiu - chciałabym bardzo, bardzo te cudne koniki zobaczyć, ale na tym Twoim jak to ślicznie określiłeś "profilu" ten link (ten mój admin to ma jednak słownictwo!) jest dead (chyba jednak przerzucę się na admina - ale typowa baba ze mnie).
Gorące uściski
Pa


Odpowiedz z cytatem