Przemolla trafiłeś w sedno. To mozolna praca a ja w tej kwestii jestem kompletnym laikiem. Nie ukrywam, że to trochę pójście na skróty choć tak na prawdę wolę słuchać ludzi niż wertować księgi. Miejsce (Sokole) jest piękne i właściwie dzikie. Ponoć jak zejdzie woda na jesieni to widać fundamenty a miejscowi (z Teleśnicy i Daszówki) na święto zmarłych zapalają tam świeczki... Pasma bieszczadów nie bieszczadów kryją niesamowite historie. Tak jak np. Żuków na którym było szybowisko gdzie były bite rekordy w szybownictwie i za razem jest rozdziałem zlewni mórz... dzięki za podpowiedź w ruchach przy składaniu historii... choć to dalej trochę czarna magia:)


Odpowiedz z cytatem