nie... Rosińscy występowali naprawdę... a przytaczacie po prostu legendę...barwną historię, która mogła, ale nie musiała być wywrócona pięć razy na lewą stronę....wskazałem ścieżkę... można się z tym zgadzać, albo nie....to nie polega na domysłach i przypuszczeniach, które stanowią wskazówkę i drogowskaz w kierunku poszukiwań... opierać jednak trzeba się na dowodach, a nie na tym, że ktoś w jakimś ciekawym przewodniku, czy książce przytacza opowieść.... choćby nawet była ona podparta datami... dowód w tym przypadku to metryka, księga parafialna, akta urodzeń, ślubów, zgonów, akta sądowe i notarialne, podymne,nagrobki.... a w mniejszym posiłkowym znaczeniu herbarze, opracowania naukowe, wywody szlacheckie itp, itd... to są lata mrówczej pracy...no chyba, że ma się dużo szczęścia... którego poszukiwaczom życzę....


Odpowiedz z cytatem