Przemolla - pewnie, że od XVII wieku do XX zmieniło się mnóstwo :) majątki w obu Teleśnicach jak i w Sokolem pewnie przechodziły z rąk do rąk, dziedziczone a częściej kupowane. Na tych interesujących terenach dużo było zubożałej szlachty zaściankowej, dwory też nie były okazałymi pałacami a raczej bardziej okazałymi domami. Wiele się zmieniło po pierwszym rozbiorze i później również. Wiele z dworków ucierpiało np podczas rabacji galicyjskiej z 1846 r., choć na pewno w Bieszczadach miała ona łagodniejszy przebieg niż gdzieś indziej. Mnie nie musisz przekonywać, że historia jest fascynująca :)))))
ale Kapelusznik - sam to przyznał - nie lubi za bardzo przekopywać zasobówSkupiłam się więc na tym, co napisał w pierwszym wątku. Bo wydaje mi się, że po przeczytaniu legendy i jakiejś notki połączył sobie Rosińskich z Roińskimi i wyszło mu, że ci drudzy byli jakąś "ciągłością" tych pierwszych w dobrach, których siedzibą wydał się Kapelusznikowi tajemniczy pałacyk, zlokalizowany nie za bardzo wiadomo gdzie
Myślę, że z siedziby Rosińskich z XVII wieku w Teleśnicy Oszwarowej nic nie zostało. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich z 1892 r. nie wskazuje jakichkolwiek zabudowań dworskich czy folwarcznych w Teleśnicy Oszwarowej. Na początku XIX wieku włacicielem majatku Telesnica Oszwarowa Górna był Zefiryn Lenkiewicz. Tutaj jest drzewo genealogiczne ale trzeba się logować:
http://www.sejm-wielki.pl/b/14.126.212
Jego syn - Władysław Lenkiewicz po upadku powstania 1863 r. powrócil do Teleśnicy Oszwarowej i hodował tam konie dla wojska. Z powodu trudnej sytuacji finansowej sprzedał rodowy majatek na rzecz Rudolfa Heine. Recon napisał, że w 1902 r. nabył ten majątek Nusem Langsam.
Natomiast w Sokolem dwór (przed pałacykiem) na pewno isniał. Np na tej stronie:
http://www.bieszczady.net.pl/sokole.php
można znaleźć przytoczone słowa Józefa - syna Aleksandry Niesiołowskiej (właścicielki wsi Sokole), w których, jest mowa o tym, że właśnie Aleksandra Niesiołowska ze swoimi siostrami w sekrecie przed służbą wykopała dla pewnego powstańca z 1863 r. kryjówkę pod piwnicami dworu sokoleckiego. Natomiast pałacyk w Sokolem, o który chyba (bo już nie wiem) chodzi Kapelusznikowi wybudował przed I wojną Emanuel Roiński (o którym już wcześniej tu pisałam). Na tej stronie z linku powyżej jest przytoczony cytat z "Na dnie jeziora" Józefa Pawłusiewicza, z którego nie wynika, aby ten pałacyk był na miejscu czegoś wcześniejszego, przeciwnie - z opisu wynika raczej, ze było to całkiem nowe posadowienie.
Miło się z wami "kopie" w historii:)))))))))))))))
pozdrawiam :))


Skupiłam się więc na tym, co napisał w pierwszym wątku. Bo wydaje mi się, że po przeczytaniu legendy i jakiejś notki połączył sobie Rosińskich z Roińskimi i wyszło mu, że ci drudzy byli jakąś "ciągłością" tych pierwszych w dobrach, których siedzibą wydał się Kapelusznikowi tajemniczy pałacyk, zlokalizowany nie za bardzo wiadomo gdzie
Odpowiedz z cytatem