Pokaż wyniki od 1 do 10 z 25

Wątek: Szukając pustki...

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    10.2009
    Postów
    756

    Domyślnie Odp: Szukając pustki...

    Nie widzę zdjęcia, możliwe, że to przez ograniczenia w pracy
    A co do psa - jest to rasa myśliwska, jednak nie był układany w tym kierunku. Zresztą nie można mówić o jakimś jego ułożeniu, daliśmy go na szkolenie do pewnego behawiorysty, miał go ułożyć. Szkolenie skończyło się w połowie czasu - zabraliśmy go stamtąd bo wyglądał strasznie - zachudzony, brudny, kręgosłup w pałąk. Podobno tak jest do nas przywiązany, że nie chciał jeść. Tak więc ułożony nie jest, na moje wołanie reaguje ale nie natychmiast.
    Wędrujemy razem już parę lat i tak jakoś strach przed grubszym zwierzem mi przechodzi (a mówią, że pies może ściągnąć na siebie i właściciela zwierza, który będzie bronił swego rewiru - z tego powodu raz tylko nie zabrałem go ze sobą, wtedy, gdy w okolicach Rymanowa pojawił się niedźwiedź). Mój pies bohaterem nie jest, często widzę, że nawet małe psy są w stanie go przegonić - może to trauma po tym, jak w Wołowcu napadły nas 3 owczarki? Obawiam się, aby nie przeganiał zwierzyny jak saren, jeleni ale okazuje się, że przeważnie albo ja wcześniej je zobaczę i psa przywołam albo one nas zobaczą i zdążą się oddalić zanim pies ich wyczuje.
    Za to mocniej obawiam się żmij...

  2. #2
    Botak Roku 2016 Awatar asia999
    Na forum od
    11.2008
    Rodem z
    jakieś 73 cm od Tarnicy ... w skali 1:1.000.000
    Postów
    1,691

    Domyślnie Odp: Szukając pustki...

    Cytat Zamieszczone przez Dlugi Zobacz posta
    Wędrujemy razem już parę lat i tak jakoś strach przed grubszym zwierzem mi przechodzi (a mówią, że pies może ściągnąć na siebie i właściciela zwierza, który będzie bronił swego rewiru
    Mam nadzieję, że szczęście w tym zakresie dalej będzie Waszemu tandemowi sprzyjać :)) żeby nie wywołać (nomen omen) wilka z lasu, odpukuję w niemalowane i zaklinam - na psa urok! :))
    Cytat Zamieszczone przez Dlugi Zobacz posta
    Za to mocniej obawiam się żmij...
    rzeczywiście, to jest bardzo realne zagrożenie. Zwłaszcza dla małego psa. Zwłaszcza w Bieszczadach i BN. Ale podobno są takie szkolenia, które uczą psa zachowania kiedy zobaczy żmiję - zamiast "wsadzać nos" gdzie nie trzeba, trzyma się z daleka i sygnalizuje właścicielowi, że jest żmija. Gorzej jak gad zlokalizowany tak, że pies nadepnie nie wyczuwając niebezpieczeństwa. Unikam chodzenia w Bieszczadach po lesie i łąkach z psem luzem bo kosztuje mnie to za dużo strachu o psinę, chociaż pies uwielbia takie wędrówki. I nie znosi być noszony ale czasami musi dla dobra swojego. Chodzenie z jęczącym yorkiem na rękach - to chyba gorszy obciach niż sandały albo klapki
    zdjęcie wstawiłam, ale coś chyba je wywiało. Więc teraz z rozpędu zdjęcia trzy i nie zagaduję więcej w psim temacie bo było Twoje pytanie o fortyfikacje, więc nie chcę zagadać.
    Załączone obrazki Załączone obrazki

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 25-08-2010, 20:53
  2. Rezerwat Pustki wg mnie to jest to!
    Przez lucyna w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 23
    Ostatni post / autor: 13-12-2006, 16:37
  3. Rada dla szukających chatek...
    Przez Jabol w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 18-07-2005, 23:19
  4. Szukający kwater
    Przez asiczka w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 22-12-2003, 12:55

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •