Kupuję. Coś w sam raz dla takich zdziczałych socjopatów krzakowych jak ja.
Nie wiem co mnie ominęło przed użyciem lancetu pacyfikacyjnego, ale kupa leśników ma przyznane uszczerbki na zdrowiu z powodu tych kleszczy.
A jeszcze jest muchopodobny stwór o nazwie ślepak. Bardzo wredny. Jestem w stanie zaakceptować upierdliwą wesz jelenią, byle nie doświadczać ślepaka.
Nawiasem mówiąc tej jesieni wesz jelenia biła rekordy, zwłaszcza w punktach, w których "walała się" uprzednio zwierzyna. Zimno nie pomogło.



Odpowiedz z cytatem