Pokaż wyniki od 1 do 10 z 81

Wątek: Kleszcze i borelioza

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Bywalec
    Na forum od
    09.2009
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    71

    Domyślnie Odp: Kleszcze i borelioza

    Cytat Zamieszczone przez zdavko Zobacz posta
    To jakaś paranoja jest,kleszcze były od zawsze,borelioza też, jakby przyjąć, że tak młóci organizm,to mieszkańcy podleśnych miejscowości byliby kalekami w 80% wioski.
    Przerabiałem to,na końcu się okazało ,ze objawy neurologiczne które miałem (oczywiscie idealnie pasujące do internetowej boreliozy made in gazeta.pl i ci szarlatani z ILADS) powodował niedobór witaminy b12.
    Ze jest ich więcej,bo zwierzyny płowej jest więcej a kleszcz ponoć w swoim cyklu musi zasiedlić duże zwierze,mysz nie wystarczy, klimat nie ma nic do rzeczy,całą Syberia jest w kleszczach, a tam zimno jak cholera przecież.
    Mój paten to długie spodnie, skarpety wciągnięte na nogawki, prześcieradło, do siedzenia bo lekkie i izoluje od gadziojstwa jakoś jest ok, a są taki miejscówki na pogórzu przemyskim,ze strach, 20 szt na wiosnę to można spokojnie z siebie zdjąć i to wcale nie łażąc po krzakach.
    A jak w krzakach wypniesz się bo Cię przypilło, to Twój patent ubraniowy przeciw kleszczom może być nieskuteczny. tak zaraziła się boreliozą znana mi osobiście osoba.
    Życzę dalszego szczęścia i pozdrawiam

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Krytyk Ludowy
    Na forum od
    08.2013
    Rodem z
    Południowe rubieże naszego nieszczęśliwego kraju - Kraków
    Postów
    96

    Domyślnie Odp: Kleszcze i borelioza

    Cytat Zamieszczone przez Bywalec Zobacz posta
    A jak w krzakach wypniesz się bo Cię przypilło, to Twój patent ubraniowy przeciw kleszczom może być nieskuteczny. tak zaraziła się boreliozą znana mi osobiście osoba.
    Życzę dalszego szczęścia i pozdrawiam
    Nie dziękuję. Ale doceniam

    Widocznie takie ze mnie "dziecko szczęścia". Jak przyniosłem dwa na raz to po żadnym rumienia nie było, więc jest to loteria - zarażony, albo nie. Oba dostały się pod pachy via dtrzy warstwy szmat, więc cośtam zdążyłem wykumać odnośnie pozornej ochrony długimi szmatami.
    Wiem, że w okolicy jest to choroba zawodowa leśników, za długo tam jeżdzę, by tego nie wiedzieć. Ale z drugiej strony ja nie pracuję z drewnem i gałęziami przez 8-10-12h 5-6 dni w tygodniu. nie siedzę po łokcie w sadzonkach, nie talerzuję lasu. Nie mam nawet 10% szans podzielić losu leśnika. WMSOpinii. Kleszcza to i od własnego psa można zaliczyć.

    Co do przynoszenia sobie ulgi na łonie natury.

    Faktycznie: gdy się wypnę na kaku to kleszcze same wskakują - hop! Ale jest na to sposób. Nie trzeba s*ć w trawie czy zaroślach, bo wiadomo, że kleszcz czyha w wysokiej trawie, na liściach, nisko lub względnie nisko. Kleszcza się przynosi od siadania i kładzenie ekwipunku na ziemi, na sciętych pniakach, powalonych drzewach...
    Równie dobrze i równie prawdopodobnie mogę zostać kaleką w drodze w Biesy, gdy mi z podporządkowanej jakiś "kowboj" wymusi z nienacycka. Znienacka znaczy... Mam nadzieję, że nie zostanę kaleką i że za tydzień szczęśliwie dojadę na miejsce by połapać kleszczy, muszek i suchych liści za kołnierz. Słowem - jak co roku - by utyrać się jak dzik w glinie, w górę i w dół oraz w poprzek potoków, na wychodniach skalnych i we wszystkim co tam przyroda daje.
    Ostatnio edytowane przez Krytyk Ludowy ; 08-04-2017 o 12:18

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar delux
    Na forum od
    02.2012
    Rodem z
    piekła,cieleśnie lubuskie, sercem Teleśnica i Terka .
    Postów
    550

    Domyślnie Odp: Kleszcze i borelioza

    Mój kolega rezydujący od lat , co roku od kwietnia do pażdziernika w Bieszczadzie,pretendujący do miana zakapiora,twierdzi że jest uodporniony na kleszcze ,bo wszystkie od niego odpadają po próbie napicia się jego krwi a raczej Ukrainskiej horiłki która w nim przez te wszystkie miesiące głównie płynie.........niebezpieczny sposób ale kto wie...może Polskie kleszcze nie uodporniły się na ukrainską wódę jeszcze...
    Tak być nie może,bo tak być musi...

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Żmije , kleszcze , wścieklizna .....
    Przez Adam U w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 08-06-2004, 23:31

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •