Dzień 7. Schodzimy w doliny
W nocy padało, rano padało, a gdy przestało, otworzyliśmy okno w namiocie.
![]()
Poranek jest nieustająco taki sam – trzeba wstać, ubrać się, coś zjeść, spakować plecaki, zwinąć namiot. Po raz kolejny zwijany namiot jest mokry.
Zostawiamy charakterystyczny ślad po biwaku.
I czas schodzić w dół. A na dole coś zaczyna być widać.
Na polanie-przełęczy Vacaristea Pecealu widać już wszystko.
Widok z polany na najwyższy szczyt Gór Marmaroskich Fărcăul (1961 m) oraz rozsiane po zboczach zabudowania Poienile de sub Munte.
Domki pasterskie z bliska.
![]()
Cieszymy się słońcem, bo za chwilę się schowa.
Przy drodze znajdujemy takie grzybki. Aż się gęba do nich uśmiechaNóż ma długość 13 cm. Grzybów było dużo także w poprzednich dniach, nie zbieraliśmy ich jednak. Dzisiaj jest szansa znieść je na dół!
Skończyły się grzybki i - niestety - skończyło się słoneczko. Dochodzimy do skraju przysiółka Bardiu, miejsca, gdzie jeszcze kilka lat temu nie było prądu. Te dwa domki zwróciły uwagę wszystkich uczestników wycieczki, jednak z powodu padającego deszczu nikomu nie udało się zrobić ładnego zdjęcia. Te same domki umieścił autor na okładce przewodnika „Bukowina, Maramuresz”. Na widać także drogę. Porobiono na niej ogromne, sztuczne garby w poprzek. Wymyśliliśmy, że to w celu ochrony drogi przed wymywaniem kolein przez rozpędzoną wodę, która spływa drogą po opadach. Ale czy dobrze to wymyśliliśmy?
Schodzimy do osiedla
Już jesteśmy w centrum.
To miejsce żyje. Spotyka się tu nie tylko staruszków, jak to często bywa w oddalonych od dróg i wygód osadach. Są też ludzie młodzi oraz bardzo młodzi.
Dom w centrum kadru, kryty świeżą blachą, był niedawno odnawiany i rozbudowywany. Rozbudowa polegała na poszerzeniu budynku o około 2 metry. Aby tego dokonać, wcięto się w zbocze do samej drogi a dach nad dobudowanym fragmentem ma inny kąt nachylenia. W drugą stronę (w lewo) rozbudować się nie dało, bo tam dom już teraz wisi nad uciekającym w dół stromym zboczem.
To jest kontynuacja głównego ciągu komunikacyjnego na terenie przysiółka. Schodzimy stromo w dolinę potoku Bardiu.
![]()


Odpowiedz z cytatem