Dawność


Lubię dawność , bo jest znaną,
przytulną, bezpieczną.
Pachnie leśnym matecznikiem
albo zupą mleczną.

Wygrzebuję z niepamięci
smaki, dźwięki, słowa.
Ciągle gra mi, tuż przy płocie,
orkiestra lipowa.

Stearyną świec cerkiewnych,
skapuje majowe,
pod kopułą zasłuchaną
w pieśni dla niej nowe.

Białym kwiatem starej gruszy,
witanie wiosenne.
Lubię dawność, bo w niej zawsze,
wszystko już niezmienne.