Z Bystrego pojechaliśmy z Renatką na cmentarz, na którym został pochowany Zakapior o nazwisku Nabrdalik. Piękna rzeźba Chrystusa miała feler. Chrystusowi odpadła prawa noga poniżej kolana i palec u tej nogi. Ot praca drewna w zmiennych warunkach atmosferycznych. Drewno zapracowało i stało się to, co się stało. Poszedłem do pobliskiego sklepu, kupiłem odpowiedni klej i „opaskę uciskową”. Przystąpiłem do operacji chirurgicznej polegającej na zespoleniu kończyny dolnej Chrystusowi. Ku mojemu zadowoleniu wynik tej operacji przeszedł moje oczekiwania. Mam nadzieję, że Nabrdalik widział moją pracę i wstawi się za mnie u kogo trzeba. Zjedliśmy z Renatką obiad w „Szynku na Zamościu” – miejscu w którym prawdopodobnie podaje się najlepsze jedzenie w Bieszczadzie. Wieczorem pojechaliśmy do Polejów, aby uzgodnić wspólne plany na dzień następny, no i wypić to, co było do wypicia.


Odpowiedz z cytatem