Pokaż wyniki od 1 do 10 z 112

Wątek: Jak Bertrand bez blizny zoperował nogę Chrystusowi. Zapraszam do letniego ognia

Mieszany widok

  1. #1
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Jak Bertrand bez blizny zoperował nogę Chrystusowi. Zapraszam do letniego ognia

    Dzień Ostatni
    Z rana postanawiamy sprawdzić, czy w Jaśkowie czasem jasiek nie przebywa. Polej się na to nie pisze ponieważ twierdzi, ze skoro kilkakrotnie dzwonił do Jaska i ten nie odbierał telefonu, to zapewne nie chce utrzymywać kontaktu. Ja jestem jednak uparty i nie rezygnuję. W Jaśkowie skręcamy w stokówkę i oczom nie wierzę. Przed domem stoi auto osobowe. Nie jest to Jaśkowa „Biała Strzała”. Nic to sprawdzamy, kto jest w domu. W pewnym momencie na tarasie pojawia się Jasiek. Z radością, z jaką naprawdę trudno się spotkać (no chyba, że pojedzie się do Sopotu do długich) powitał nasze skromne osoby. Okazało się, że przyjechał na parę dni ze swoim synem, też Jaśkiem (będę go nazywał Jasiątkiem). Jasiątko puki co przebywało na piętrze. Obopólnej radości ze spotkania nie było końca. Obgadaliśmy, a jakże wspólnych forumowych znajomych – w tym i Polejów. Jasiek pochwalił się tym, że z rurectwa w domu cieknie aqua. Urzekła mnie pólka w łazience. Sprawił się chłop. Niema to tamto. Poczęstował nas świeżo zebranymi jagodami, którymi zajadała się zwłaszcza Renatka. Po jakimś czasie pojawiło się Jasiątko. Najpierw ostrożnie, z pewna dozą nieśmiałości okrążył domostwo, ale potem się przełamał i przyłączył się do naszego towarzystwa. Jasiek ma naprawdę wspaniałego syna. Czas szybko płynie w dobrym towarzystwie. Ani się spostrzegliśmy i trzeba było wyjeżdżać. Obiecaliśmy jeszcze w tym roku odwiedzić Jaśkowy dom. Obiad w nowym barze w Wetlinie. Potem jazda nad Gryzoniowe Jezioro. Ot tak, żeby napatrzyć się na wodę i górę stojącą za nią. Gryzoni jak zwykle nie widzieliśmy. Jak już się dostatecznie napatrzeliśmy postanowiliśmy sprawdzić jak tam noga Chrystusa. Okazało się, że jestem niezłym chirurgiem, bo blizna na nodze bardzo mała zastała. Można rzec, że jej nie ma. Potem pożegnania z Panią Krysią z „Czarnego Kota”, bardem Bieszczadu. Następnie udaliśmy się na duży plac w okolicy „Głazu Fredry” aby posłuchać koncertu „Natchnieni Bieszczadem”. Jesteśmy przed rozpoczęciem, więc możemy sobie uciąć krótką rozmowę z „Łysym”, który będzie niebawem występował. Koncert był udany, poezja śpiewana i piosenka turystyczna. W trakcie koncertu dzwonię do „pewnej Poetki” aby pochwalić się, że słuchamy Jej tekstów tym razem jednak nie recytowanych, a śpiewanych. W pewnym momencie zdajemy sobie sprawę z tego, że natychmiast musimy wracać. Po dojechaniu do „Alkowy” okazuje się, ze Gospodarz czeka na nas przy bramie i zaraz za nami ją zamyka. Jest 22:07.

    Rano podjeżdżamy do Polejów aby się pożegnać. Poleje byli na koncercie w „Bazie ludzi z mgły”. Wyszli z koncertu zdegustowani, żałowali, że nas nie posłuchali i nie przyjechali do Cisnej. Po pożegnaniu się z Polejami podjechaliśmy do Słodkiego Domku na ciacho. Potem długa, długa droga do domu.
    Koniec
    P.S. Po przyjściu do pracy okazało się ze muszę po 20 latach rozstać się z firmą w której pracowałem…. L
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    bertrand236

  2. #2
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,264

    Domyślnie Odp: Jak Bertrand bez blizny zoperował nogę Chrystusowi. Zapraszam do letniego ognia

    Cytat Zamieszczone przez bertrand236 Zobacz posta
    (...). Potem długa, długa droga do domu.
    Koniec
    P.S. Po przyjściu do pracy okazało się ze muszę po 20 latach rozstać się z firmą w której pracowałem…. L
    Koniec ???
    Jaki koniec ?
    Mam nadzieję , że już planujesz przyszłoroczny wyjazd i zastanawiasz się kogo tym razem spotkasz ze znajomych w tej sympatycznej krainie. Bo zawsze takie spotkania zostają długo w pamięci.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Po lesie bez lupy
    Przez bartolomeo w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 25
    Ostatni post / autor: 10-12-2013, 22:28
  2. Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 24-02-2012, 15:18
  3. Z psem bez samochodu ;)
    Przez szelmaa_ss w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 16
    Ostatni post / autor: 14-06-2011, 21:08
  4. Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 25-08-2010, 20:53
  5. Rozniecanie ognia.
    Przez Gryf w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 11
    Ostatni post / autor: 12-12-2007, 11:44

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •