Od maja nie nie byłem na forum. Wpadłem i ujrzałem jaśniejący ogień. Tak więc, jak ćmę amok mnie ogarnął i wpadłem do ogniska. Lubię "Szymkówkowe" klimaty. Jak jestem w Bieszczadach zawsze zatrzymuję się u Antoniszaków. Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy.