Co do trasy, to się nie wypowiem, bo szedłem tylko fragmentem tej, którą zaplanowałeś (Dziumbier i Chata Stefanika). Maszerowałem innymi szlakami Niżnych Tatr. Jeśli chodzi o noclegi, to spałem w utulni Andrejcova (miło wspominam) i na dziko. Wiadomo, że w parku narodowym nie można spać na dziko i nikogo do tego nie namawiam, ale jest to spory obszar, gdzie poza okolicami Dziumbiera chodzi mało ludzi i jak się ktoś rozbije nie na widoku i nie pozostawi po sobie syfu, to nie zaszkodzi przyrodzie i nie dostanie mandatu.
Niżne Tatry to kawał fajnych górek, z chęcią wróciłbym tam kolejny raz. Udanego wypadu!