Wreszcie coś ciekawego się dzieje. Gratuluję pomysłu rozśmieszenia ludzi, którzy z dnia na dzień stają się coraz bardziej smutni. A może by tak rozwinąć tą koncepcję na coroczne Solińskie Spotkania Satyryków (np. w obudowanym i rozbudowanym amfiteatrze ). Ma swoją imprezę Mrągowo, dlaczego nie mogą mieć Bieszczady.
No dobra - wiem dlaczego: KASA - ale skoro znalazła sie na tegoroczny "kabareton" to może przy dobrym wypromowaniu nie byłoby tak źle. A może to tylko niespełnione marzenia...