Dziś odebrałem przewodnik i mapę :). Trochę go poprzeglądałem i muszę stwierdzić, że jest kiepski. Mam porównanie bo używałem dość aktywnie Tatrzańskiego przewodnika. Osobiście nie interesują mnie historie, a informacje praktyczne. Bo co z tego, że jest cała historia napisana, jak wycieczki są opisane na poziomie wpisu na blogu... brak map, brak informacji o ilości km, brak informacji o kolorze szlaków itp. W Tatrzańskim mam przy każdej wyciecze pokazane jak wyglądają wzniesienia poza poszczególnymi punktami, ile km jest łącznie oraz pomiędzy punktami oraz jest mini mapka pokazująca daną wycieczkę...

Znacie jakieś szlaki o stosunku widoków do trudności, które pozwalają wyjść i wrócić do tego samego punktu? Bo jak podjadę gdzieś autem to chciałbym do niego wrócić jeszcze , a z tego co czytałem autobusy w październiku nie będą tam kursować (tylko miesiące wakacyjne). Bo chyba każdy potrzebuje takich szlaków, a niestety z tego co widziałem przewodnik raczej opisuje tylko takie że zaczynają się w punkcie 'A', a kończą w punkcie 'B', który jest oddalony o praktycznie całe przejście...