No dobrze.Osobiście uważam ten /kiepski przewodnik /za jeden z podstawowych i dobrze napisanych.Ale to moja opinia i nie musisz się z nią zgadzać.Teraz sprawa przejść - myślę o Twojej Partnerce.Bieszczady to góry o dość łagodnych podejściach ale szlaki są tam stosunkowo długie.Niezbyt często występuje mozliwośc awaryjnego i legalnego zejścia z głównego szlaku beskidzkiego do tzw cywilizacji czyli drogi gdzie można złapać stopa.
Połonina Wetlińska - tam masz 5 dróg prowadzących pod lub z góry.Z tego trzy to prawie skrzyżowanie na przełęczy Orłowicza skąd możesz się kierować do Wetliny,Zatwarnicy,przez Suche Rzeki lub też zejść do miejscowości Smerek przez szczyt o tej samej nazwie.Pozostałe dwie drogi to podejścia od przełęczy Wyżnej 1 i drugie od Berehów. Oceniam tą trasę jako łatwą miłą i przyjemną ale długa i obawiam się że Twoja Partnerka może mieć problemy.To samo dotyczy Połoniny Caryńskiej chociaż tam jest zdecydowanie krótsza trasa ale też spocic się można.Ty oczywiście dasz sobie radę z tego co piszesz ale jw.
Teraz co do szlaków pętli czyli powrót do miejsca wyjścia bez dublowania szlaku.Słabo to widzę i jedynym pomysłem jest albo wyjazd na dwa autka,albo zamawianie sobie busika który zawiezie was na miejsce startu lub odbierze na mecie.Np. z Wetliny do schroniska pod Małą Rawką i z tamtąd powrót Działem do Wetliny.Powodzenia
Ps.szacunek dla pokerzystów powyżej ;-)