Zależy. Jak fruniesz na łeb z Orlej Perci to pewnie, żaden guzik nie pomoże. Ale wystarczy, że złamiesz nogę i jesteś w szoku, albo np. gubisz okulary - łatwiej kliknąć ikonkę niż odpowiedni numer w książce. No i podawanie swojej pozycji - tu bardziej wierzę w elektronikę, nawet zawodną, niż w człowieka, na dodatek w szoku i bez okularów![]()
Analogicznie: w telefonach dla emerytów jest często coś takiego, jak guzik alarmowy - można go wcisnąć w przypadku ostrej niedyspozycji, wtedy aparat automatycznie łączy się z wybranym numerem i wysyła sms. I dzieci, i rodzice są spokojniejsi, gdy senior ma coś takiego pod ręką, ale wiadomo - z każdej opresji gadżet nie uratuje.



Odpowiedz z cytatem