Cytat Zamieszczone przez długi Zobacz posta
W Czertżnem zaczęło lać,
Ćwiczenie lingwistyczne?
Samemu u siebie najtrudniej zobaczyć błędy. Nie tylko w pisowni


Rankiem po otwarciu namiotu przywitały mnie krople rosy na wysokich trawach.


Dzień zapowiadał się nieźle.




Na przełęczy Lipka rośnie piękna brzoza z kapliczką Matki Boskiej http://www.ciekawe.tematy.net/2014/b...s/P1030489.JPG
z wierszem o kapliczkach pod nią http://www.ciekawe.tematy.net/2014/b...s/P1030488.JPG


Zjeżdżam do Ropek. Prawie cała dolina albo już zabudowana, albo się cos buduje, albo zelektryfikowane działki wystawione są na sprzedaż. Na niektórych posesjach budowle bardziej przypominają pałacyki, niż wiejskie domy.


Przełęcz Hutniańska. Rzut okiem wstecz. W tle od lewej Zielona Lipka, przełęcz Lipka (moje miejsce noclegu) i Siwejka.


Szybko mijam Wysową i Blecharkę, docieram do źródeł Ropy i zjeżdżam do Regietowa. Uzupełnienie zapasów wody.


Cmentarz i cerkwisko w Regietowie Górnym. Kaplica jest współczesna.


W Regietowie Niżnym obok starej, małej, nieczynnej, murowanej cerkwi postawiono dwa lata temu nową. Tutaj trzy w jednym: stara, nowa i autoportret fotografa.


Z Regietowa jadę do Smerekowca, potem do Zdyni i Radocyny. Wybieram starą drogę, biegnącą doliną potoku Jachniacze. Tędy na pewno nie jeżdżą samochody


Baza namiotowa SKPG Kraków w Radocynie


Podjazd pod przełęcz Długie do wsi Wyszowatka.


W Krempnej ktoś przeczyścił niebo, zrobiło się jasno i ciepło. Postanowiłem jechać dziś tak długo, jak tylko światło dnia pozwoli.


I tak przeskoczyłem Polany, Tylawę, Jaśliska i dotarłem do Jasiela. Wprawdzie ostatnie kilometry przy oświetleniu własnym, ale za to w ulubione miejsce. Gdy dotarłem, zaczęło znów padać. Zdjęcia są już z następnego dnia rano.