Sir Bazyl będzie już teraz tak pędził z relacją, że dla mnie pewnie miejsca zabraknie... Zamknę więc choć dzień czwarty panoramą z miejsca noclegowego. Znad wspomnianej wyżej rzeki Șus (lub może lepiej Râul Șes, spotkałem na mapach obie nazwy)
podeszliśmy na przełęcz Şaua Mlăcile i minęliśmy trawersem Capul Prislopului. I tam... tam były widoki na góry Godeanu
Po kliknięciu w panoramę większa wersja.
W środku Vf. Gugu, który dzień wcześniej obserwowaliśmy z drugiej strony. Po prawej na ścieżce (na dużej panoramie) widać jeszcze mijanych przed chwilą "gospodarzy", w dole rzeka Râul Șes. I z takim widokiem kładliśmy się na czwarty nocleg, pierwszy w górach Ţarcu.




Odpowiedz z cytatem