Strona 4 z 5 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 40 z 42

Wątek: Sześć dni i trzy pasma górskie: Mały Retezat, Godeanu i Tarcu

Mieszany widok

  1. #1
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,297

    Domyślnie Odp: Sześć dni i trzy pasma górskie: Mały Retezat, Godeanu i Tarcu

    Cytat Zamieszczone przez Jimi Zobacz posta
    To jest najlepsze zdjęcie ze wszystkich!
    Mnie się też podoba, choć z tym wyniesieniem go ponad wszystkie byłbym bardzo ostrożny

    Dobrnęliśmy w relacji (a przynajmniej w mojej części) do piątego dnia wędrówki. Nie pokazywałem do tej pory zdjęć obozu, to może zaczniemy od porannego widoku na obóz czwarty (z Vf. Gugu w tle):


    I kilka godzin późniejszego widoku na Vf. Ţarcu (ten po lewej, ze stacją meteo). Może będzie kiedyś okazja aby i tam zaglądnąć?


    Ostatnim zdobytym przez nas szczytem był Vf. Baicu (2123 m npm), na horyzoncie po lewej widoczny ładnie oświetlony Vf. Retezat.


    A z Vf. Baicu ostre zejście zaprowadziło nas na głęboką przełęcz Şaua Iepii. Poniżej przełęczy rozbiliśmy ostatni, piąty obóz.


    Szóstego dnia, już bez widoków, zeszliśmy (chwilami bardzo ostro) do drogi szutrowej otaczającej sztuczne jezioro Lacul Gura Apelor i tą drogą podeszliśmy pod zaporę, gdzie zakończyliśmy pieszą wędrówkę.
    Czterech panów B.

  2. #2

    Domyślnie Odp: Sześć dni i trzy pasma górskie: Mały Retezat, Godeanu i Tarcu

    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    Szóstego dnia, już bez widoków, zeszliśmy (chwilami bardzo ostro)
    Bartolomeo niczym Conan z Cymerii, pierwszy pokonał ostre zejście, jak przystało na wojownika, unikając spadających nań kamieni, błyskawicznie sprawnie sięgając twardego podłoża drogi. W slad za nim podążył Sir Bazyl, mniej wojowniczej części ekipy panowie odebrali plecaki, dzięki czemu mogła ona pokonać stromosc z łatwością

  3. #3

    Domyślnie Odp: Sześć dni i trzy pasma górskie: Mały Retezat, Godeanu i Tarcu

    Człowiek uczy się na błędach.....Po ostatnim wyjeździe na Ukrainę, kiedy to Sir Bazyl swoją mapkę umieścił w moim plecaku, jakoby w jego już brakło miejsca, co z kolei spowodowało żem ciągle musiała przystawać i mapkę okazywać właścicielowi, sama wychodzić jakoś nie chciała, postanowiłam uniknąć tym razem takiej odpowiedzialności. Nie mniej mapkę oddam w stosownym czasie, Bartolomeo ze szczególną dokładnością przedstawia przebytą przez nas trasę i zdobyte szczyty, których nazw nie mogłam spamiętać, mapka staje się zbędna.

    "Bartolomeo niech rwie dalej do przodu a ja będę sobie dalej dreptał w ogonie. Wyrwać się na prowadzenie nijak nie mogę gdyż ogołocono mnie z map!"
    Sir Bazyl, zacytuję Bartolomeo : "Tobie to od tych kotletów w głowie się poprzewracało".
    Tylko trzy osoby podjęły próbę zdominowania Ciebie, przejęcia prowadzenia i narzucania tempa marszu, jednak zaraz zostały skarcone i doprowadzone na wskazane przez Ciebie miejsce w szyku. Bartolomeo nie podjął próby przejęcia władzy nad grupą, gdyż jako naczelny fotograf wyprawy, zajęty był uwiecznianiem ukazujących się nam panoram. Dzięki czemu, teraz mogę nacieszy ponownie swoje oczy, pięknem tamtych gór. Natomiast Sir Bazyl gnał, jakby owe góry zaraz ktoś miał mu zabrać a on nie zdążyłby ich nawet zobaczyć a co dopiero uwiecznić na fotografii. Dreptania w ogonie Bazylku, to ty nie masz ani na szlaku ani w tempie pisania relacji....
    Dodam parę szczegółów, przygód było tyle, że już pogubiłam się, które w jaki dzień.....pierwszego przebiegło obok nas stado wspomnianych owieczek, niczym podwójny pociąg towarowy i odwiedził również nasze obozowisko rudawy lisek, który nawet przez dłuższą chwilę starał się pozować do fotografii, po czym spokojnym krokiem oddalił się w kosodrzewiny. Drugiego dnia skalisty Piatra Iorgovanuluito ja sobie odpuściłam, czy my tego dnia dość długo aby nie szukaliśmy wody? I damska część grupy ubolewała nad możliwością umycia włosów w zimnym potoku. Sir Bazyl niczym dedektyw, tudzież wróżka, zawsze znajdował stosowne źródełko. Trzeciego dnia, tempo poczwórnie wzrosło, gdy tylko burza pomruki swe zaczęła wydawać, a czwartego dnia.....ech
    Dodam, że każdy nocleg opiewał piękną panoramą, która kładła nas do snu i budziła swym urokiem o poranku.

    P.S. Sir Bazyl mapka obecnie służy za zakładkę do książki. Książka liczy 474 stron, obecnie jestem na 135 stronie, więc sam rozumiesz musisz poczekać na oddanie.
    Ostatnio edytowane przez bieszczadzka kuna ; 30-08-2014 o 16:26

  4. #4
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Sześć dni i trzy pasma górskie: Mały Retezat, Godeanu i Tarcu

    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    Sir Bazyl będzie już teraz tak pędził z relacją, że dla mnie pewnie miejsca zabraknie...
    Szyderca
    Cytat Zamieszczone przez bieszczadzka kuna Zobacz posta
    ...
    Tylko trzy osoby podjęły próbę zdominowania Ciebie, przejęcia prowadzenia i narzucania tempa marszu, jednak zaraz zostały skarcone i doprowadzone na wskazane przez Ciebie miejsce w szyku. Bartolomeo nie podjął próby przejęcia władzy nad grupą, gdyż jako naczelny fotograf wyprawy, zajęty był uwiecznianiem ukazujących się nam panoram. Dzięki czemu, teraz mogę nacieszy ponownie swoje oczy, pięknem tamtych gór. Natomiast Sir Bazyl gnał, jakby owe góry zaraz ktoś miał mu zabrać a on nie zdążyłby ich nawet zobaczyć a co dopiero uwiecznić na fotografii. ...
    Nie skarcone, jeno delikatnie zwróciłem im uwagę, że to nie bieg rzeźnika! Zdjęcia, które później zamieszczę będą jednoznacznie wskazywać, iż nie mogłem ich zrobić znajdując się na prowadzeniu. Widzę, że demokracji się zachciewa – nie ze mną te numery. Co prawda grupa była niewielka ale i tak momentami ciężko było ją ogarnąć. Na przykład drugiego popołudnia, gdy już wszystkie butelki zostały osuszone należało poszukać wody i jakiegoś w miarę płaskiego miejsca na nocleg. Poprosiłem więc, byśmy trzymali się prawej strony i szli wzdłuż górnej granicy kosodrzewiny gdyż na ścieżce biegnącej szczytami wody się nie spodziewałem a poniżej od czasu do czasu pojawiały się jakieś mniejsze lub większe jary. No i ruszyliśmy w prawo w dół do linii kosówki, jak się po chwili okazało we dwóch: bartolomeo i ja . Reszta grupy pocięła dalej szlakiem biegnącym grzbietem. Za bardzo by mi to nie przeszkadzało, ale akurat tego popołudnia przez grzbiety wędrowały chmurzyska i co chwilę to znikali z pola widzenia to się pojawiali, nie było widać dobrze dalszego przebiegu grani i mogło okazać się, że po pewnym czasie nasze drogi całkiem się rozejdą i stracimy się z pola widzenia. W końcu zareagowali na nawoływania i machanie rękami i na szczęcie postanowili dołączyć do nas. Jak pewnie wszyscy wiedzą, prawa ręka to jest ta, jak się leży na brzuchu to od ściany, ale żeby na przyszłość nie było nieporozumień, ogłosiłem krótkie szkolenie podniosłem prawą rękę i powiedziałem tylko: to jest prawa ręka! Nawet zbytnio nie protestowali, choć jednomyślności nie było, bieszczadzka kuna na to: ja się wstrzymuję! Ja pierdziu, pomyślałem z ulgą, przecież mogło być trzy głosy sprzeciwu a tu tylko jeden wstrzymujący się. Udało się! Prawa strona nadal może być prawą, ufff.
    Tak więc, już całą grupą znaleźliśmy fajne wypłaszczenie pomiędzy dwoma strumykami, na którym założyliśmy drugi biwak:



    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

  5. #5

    Domyślnie Odp: Sześć dni i trzy pasma górskie: Mały Retezat, Godeanu i Tarcu

    Jak pewnie wszyscy wiedzą, prawa ręka to jest ta, jak się leży na brzuchu to od ściany, ale żeby na przyszłość nie było nieporozumień, ogłosiłem krótkie szkolenie podniosłem prawą rękę i powiedziałem tylko: to jest prawa ręka! Nawet zbytnio nie protestowali, choć jednomyślności nie było, bieszczadzka kuna na to: ja się wstrzymuję!
    Rozkojarzona byłam....gdzie nie spojrzeć bezmiar gór, ich różnorodność, piękno, przestrzeń, cisza, inny wymiar....i rano niedźwiedzie wyrwały mnie z pięknego snu, które aż "chrapały" z radości na widok naszych namiotów.......że jaka prawa ręka, ja głosować nie będę....Za to nerw Wam obu odpuścił i wszyscy ze śmiechem powędrowaliśmy w dalszych poszukiwaniach górskiej wody. Poszukiwania były owocne a miejsce kolejnego noclegu przecudne.

    P.S. A mamy zdjęcia koni na platformie?

  6. #6
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Sześć dni i trzy pasma górskie: Mały Retezat, Godeanu i Tarcu

    Cytat Zamieszczone przez bieszczadzka kuna Zobacz posta
    ...
    P.S. A mamy zdjęcia koni na platformie?
    Mamy, mamy, ale to był dzień trzeci, wieczorkiem spróbuję dotrzeć na platformę to będą wtedy koniki.
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

  7. #7
    Literat Roku 2013

    Awatar trzykropkiinicwiecej
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Nigdziebądź nad Osławą
    Postów
    1,841

    Domyślnie Odp: Sześć dni i trzy pasma górskie: Mały Retezat, Godeanu i Tarcu

    zrobiliście tylko smaka

  8. #8
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Sześć dni i trzy pasma górskie: Mały Retezat, Godeanu i Tarcu

    Jak już wcześniej bartolomeo napisał, cały trzeci dzień spędziliśmy w Górach Godeanu, a tam
    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    ...mieliśmy i głębokie, przestrzenne doliny, ...
    Zdjęcia tego nie oddają, ale przestrzenie tam były niesamowite:



    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    i wąskie przesmyki

    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    i szerokie, rozległe łąki.

    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    Wszystkie te elementy koncentrowały się na Platformie Borăscu, położonym na wysokości ok. 2100 m npm wypłaszczeniu o kształcie rogala:
    Którego podskubywały oprócz owiec koniki:






    Od tych przestrzeni i widoków, najpierw nasz naczelny fotograf zaczął bujać w obłokach:

    Ale po chwili dołączali do niego następni uczestnicy wycieczki:
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

  9. #9
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Sześć dni i trzy pasma górskie: Mały Retezat, Godeanu i Tarcu

    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    I tak wędrowaliśmy sobie po tych zalanych słońcem i cieniem "pagóreczkach"...
    Aż dotarliśmy na miejsce kolejnego noclegu, nad Lacul Scărișoara:



    Nad którym rozstawiliśmy namioty:
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

  10. #10
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,297

    Domyślnie Odp: Sześć dni i trzy pasma górskie: Mały Retezat, Godeanu i Tarcu

    Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl Zobacz posta
    O, mój rukzaczek Już bym go na plecy zarzucił...
    Czterech panów B.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Trzy dni
    Przez ola25 w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 27-04-2012, 17:28
  2. Trzy dni w deszczu
    Przez wojtekbieszczad w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 03-12-2006, 22:48
  3. Trasa sześciu skrzynek
    Przez andrzej627 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 29-10-2006, 17:56
  4. Sześć błota stóp - Relacja z Sylwestra 2004/2005
    Przez Ezechiel w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 19
    Ostatni post / autor: 14-02-2005, 00:26
  5. w trzy dni po...
    Przez hanka w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 22-09-2004, 16:25

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •