Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2
Pokaż wyniki od 11 do 19 z 19

Wątek: "Cu Bicicleta Prin Carpatii Orientali" ... czyli "bikepacking with kids".

  1. #11
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2014
    Postów
    56

    Domyślnie Odp: "Cu Bicicleta Prin Carpatii Orientali" ... czyli "bikepacking with kids".

    @buba
    Ten pirożek był na słodko "z powidłom" (pycha). Pani miała jeszcze z "kartoszką". Nie było już z kapustą. A ciasto było wspaniałe, cudownie drożdżowe, rozpływało się w ustach i nie ociekało tłuszczem.

    Pamiętam z dawnych lat, jak na trasie do Rachowa, albo do Sławska czy do Sianek można było posmakować wspaniałych pirożków. Teraz to już rzadkość. Tym bardziej cieszę się, że się dzieci złapały na ten smak.

    @michalN
    Jak dla mnie to spośród szerokodostępnych piw w Rumunii to najlepsza jest Timișoreana (oczywiście w butelce i zimna) - potem długo, długo nic. Na Ukrainie to np. Żiguliwskie (ale zależy z której fabryki). Warto wspomnieć, że o ile w Polsce wszystkie te "mainstreamowe" piwa są marne i praktycznie takie same w smaku, to np. w Rumunii czy na Ukrainie dają się pić, różnią się smakiem i są całkiem smaczne.

    PABLO

  2. #12
    Bieszczadnik Awatar dziabka1
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    warszawa
    Postów
    879

    Domyślnie Odp: "Cu Bicicleta Prin Carpatii Orientali" ... czyli "bikepacking with kids".

    Dorzucę link do zdjęć, bo dokonałam zmian na koncie i teraz moje zdjęcia w podanym linku nie działają:
    https://picasaweb.google.com/madziab...i?noredirect=1

    dodam, że pirożek z powidłom był z żółtą śliwką, nie za słodki, lekko kwaśny, pychota

  3. #13
    Literat Roku 2013

    Awatar trzykropkiinicwiecej
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Nigdziebądź nad Osławą
    Postów
    1,842

    Domyślnie Odp: "Cu Bicicleta Prin Carpatii Orientali" ... czyli "bikepacking with kids".

    Nono Dziabka.. No no :) i pirożka nie przywiozła żeby sie podzielić!

  4. #14
    Bieszczadnik Awatar dziabka1
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    warszawa
    Postów
    879

    Domyślnie Odp: "Cu Bicicleta Prin Carpatii Orientali" ... czyli "bikepacking with kids".

    Cytat Zamieszczone przez trzykropkiinicwiecej Zobacz posta
    Nono Dziabka.. No no :) i pirożka nie przywiozła żeby sie podzielić!
    Wicie, rozumicie, Kropcze
    a pirożki zostały tak pożarte, że aż pani torba wylizana. Dla nas mało było, zjedlibymy więcej.
    Ostatnio edytowane przez dziabka1 ; 31-08-2014 o 15:18

  5. #15
    Bieszczadnik Awatar dziabka1
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    warszawa
    Postów
    879

    Domyślnie Odp: "Cu Bicicleta Prin Carpatii Orientali" ... czyli "bikepacking with kids".

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    https://picasaweb.google.com/klubik....22429586767122

    niby ta sama droga, niby podobne zdjecia ale jak zupelnie inny opis takie momenty utwierdzaja mnie w przekonaniu ze swiat obiektywny nie istnieje

    "dla Polaka, lekki absurd, dla nich - normalka"
    "Spodziewaliśmy się, że będzie to nudny odcinek asfaltowy, tymczasem miło się rozczarowaliśmy."
    Buba, ale porównujesz dwie zupełnie inne drogi!
    Absurdem dla mnie był fakt, ze przy takiej zwykłej, polnej drodze, jak u nas prowadzi na pastwisko, stoi sobie zwykły znak drogowy taki, jaki u nas stałby przy drodze asfaltowej.
    Ogólnie, to ten sposób komunikacji szalenie mi się tam podoba, bo milej się jeździ takimi drogami niż nudnym asfalciorem.

  6. #16
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,641

    Domyślnie Odp: "Cu Bicicleta Prin Carpatii Orientali" ... czyli "bikepacking with kids".

    Cytat Zamieszczone przez dziabka1 Zobacz posta
    Absurdem dla mnie był fakt, ze przy takiej zwykłej, polnej drodze, jak u nas prowadzi na pastwisko, stoi sobie zwykły znak drogowy taki, jaki u nas stałby przy drodze asfaltowej. .
    Na szczescie jak sie u nas poszuka tez jeszcze mozna znalezc takie miejsca gdzie znaki stoja w lasach i polach- tu np. lubuskie -istne zaglebie takich fajnych drog Jedno z sympatyczniejszych skrzyzowan jakie udalo sie spotkac. Tylko nie wiadomo ktora droga ma pierwszenstwo!



    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  7. #17
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,641

    Domyślnie Odp: "Cu Bicicleta Prin Carpatii Orientali" ... czyli "bikepacking with kids".

    Cytat Zamieszczone przez P_A_B_L_O Zobacz posta

    Pamiętam z dawnych lat, jak na trasie do Rachowa, albo do Sławska czy do Sianek można było posmakować wspaniałych pirożków. Teraz to już rzadkość. Tym bardziej cieszę się, że się dzieci złapały na ten smak.
    Serio juz nie sprzedaja pierozkow w pociagach? ciekawe czemu- zabronili, nie ma zbytu czy gospodynie zrobily sie leniwe? trzy lata temu (wiec nie takie dawne czasy) to sie jeszcze non stop opychalismy elektriczkowymi smakolykami, ale to bylo na wschodniej Ukrainie. W Karpaty ostatnio transport jakos bardziej marszrutkowo wychodzil wiec mialam kilka lat przerwy.. ale myslalam ze w podmiejskich pociagach gdzies pod Rachowem i Siankami jest wciaz tak samo.. Szkoda by byla straszna jakby ten zwyczaj zanikal...
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  8. #18
    Bieszczadnik
    Na forum od
    03.2011
    Rodem z
    Wrocław
    Postów
    170

    Domyślnie Odp: "Cu Bicicleta Prin Carpatii Orientali" ... czyli "bikepacking with kids".

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    Serio juz nie sprzedaja pierozkow w pociagach? ciekawe czemu- zabronili, nie ma zbytu czy gospodynie zrobily sie leniwe? trzy lata temu (wiec nie takie dawne czasy) to sie jeszcze non stop opychalismy elektriczkowymi smakolykami, ale to bylo na wschodniej Ukrainie. W Karpaty ostatnio transport jakos bardziej marszrutkowo wychodzil wiec mialam kilka lat przerwy.. ale myslalam ze w podmiejskich pociagach gdzies pod Rachowem i Siankami jest wciaz tak samo.. Szkoda by byla straszna jakby ten zwyczaj zanikal...
    Nie, no chyba aż tak źle nie jest. Dwa lata temu np. w elektriczce z Sianek opychałem się pierożkami i jeszcze namówiłem do tego samego grupkę polskich turystów. W zeszłym roku podobnie - zresztą oprócz pierożków w pociągu można było kupić piwo i długopisy i majtki i koraliki - słowem - szmalc, myło i powidło.
    W tym roku jechałem tylko nocnym z Rachowa do Lwowa, a więc w porze "niepierożkowej", aczkolwiek nie przypuszczam, żeby cokolwiek mogło się tam zmienić w tym temacie.
    Co do znaków drogowych (w Polsce) - w lipcu bieżącego roku jechaliśmy sobie z żoną rowerkiem do Szczecina i już na odcinku pomorskim (za Kostrzynem) było miejsce, gdzie nie tylko, że były znaki na szutrówce (w sumie nic dziwnego), ale jeszcze niektóre tablice kierunkowe (sądząc po ich "niedzisiejszym" wyglądzie) uchowały się tam chyba od 1945 roku...
    Oprócz tego np. na Podlasiu - krainie szutrówek, obowiązkowo przepisowe znaki drogowe muszą być, np. droga główna - szutrówka, do niej dochodzi boczna - polna i znak - tu główna, tam - ustąp pierwszeństwa .
    Ostatnio edytowane przez luki_ ; 01-09-2014 o 18:44

  9. #19
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2014
    Postów
    56

    Domyślnie Odp: "Cu Bicicleta Prin Carpatii Orientali" ... czyli "bikepacking with kids".

    Cytat Zamieszczone przez luki_ Zobacz posta
    Nie, no chyba aż tak źle nie jest. Dwa lata temu np. w elektriczce z Sianek opychałem się pierożkami i jeszcze namówiłem do tego samego grupkę polskich turystów. W zeszłym roku podobnie - zresztą oprócz pierożków w pociągu można było kupić piwo i długopisy i majtki i koraliki - słowem - szmalc, myło i powidło.
    To moje doświadczenia są całkowicie odmienne - przynajmniej na trsach ze Lwowa na Stryj i Wołowec i na Sambor i Sianki już dawno nie miałem przyjemności posmakować pirożków. O ile piwo i inne "mydło i powidło" dawało się kupić, to pirożki zaniknęły.

    Pamiętam z dawniejszych lat, szczególnie z linii na Rachów - tam było pod tym względem full wypas.

    Cytat Zamieszczone przez luki_ Zobacz posta
    Co do znaków drogowych (w Polsce)
    Znaki drogowe na polnych drogach to jest standard. Podlasie, Suwalszczyzna, ale także ... Mazowsze niedaleko na wschód od W-wy.
    Podobnie jest np. z oznakowaniem terenu zabudowanego, itp.

    https://picasaweb.google.com/klubik....03395249659522

    https://picasaweb.google.com/klubkar...59455046672034

    https://picasaweb.google.com/klubkar...59361146042546

    PABLO

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. "Klubik Karpacki na Stohu" ... czyli majówka w Górach Czywczyńskich
    Przez P_A_B_L_O w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 01-06-2014, 23:17
  2. "Wysłowienie Niewysłowionego", czyli Bieszczady i Metafizyka
    Przez Aragorn w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 28-09-2012, 21:39
  3. "Szarik" czyli moja najfajniejsza przygoda w pociagu :))
    Przez buba w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 22-12-2011, 22:04
  4. Odpowiedzi: 33
    Ostatni post / autor: 11-05-2009, 04:43
  5. Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 27-11-2008, 11:42

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •