Kolega wraz z grupą motorniczych wybrał się ostatnio w Bieszczady (pierwszy raz)
Wybrali metę w Smolniku nad Osławą o dziwo nie w Zagrodzie po Chryszczatą, (jak to zwykle motornicze czynią), ale wybrali "schronisko na lotnisku"
Ha , nie przewidzieli, że spadnięty wcześniej deszcz powalił maszyny na drodze dojazdowej.
Elfik ! Jeśli posiadasz wynalazek zwany mapą, wystarczy się poruszać drogami oznaczonymi na żółto lub czerwono aby bezproblemowo przebyć trasę.
Przy głównej pętli bieszczadzkiej w miejscowości Czarna funkcjonuje od roku "stajnia motocyklistów" ale na czym to polega to niestety nie wiem


Odpowiedz z cytatem