Wielkie dzięki!

Brat nie jeździ na wózku (czasem myślę, że byłoby dużo szybciej i sprawniej...), chodzi powolutku o kuli, stąd potrzeba "specyficznych atrakcji turystycznych".

Na pewno cerkwie i ciuchcia to super pomysł. Pętle "robiliśmy" sporo lat temu, trzeba odświeżyć wspomnienia.