W najlepszym wypadku jeżdżę dwa razy w roku w góry, więc jak zbliża się termin wyjazdu, to jest to dla mnie jak przygotowanie do Świąt. Wyciągam rzeczy, sprawdzam czy kuchenka turystyczna działa, czy mam gaz, smaruje buty impregnatem, ostrzę nóż itp. Samo umieszczenie rzeczy w plecaku rzeczywiście odbywa się w ostatni wieczór przed wyjazdem.
Wracają jeszcze do tematu ogólnodostępnych chat i miejsc biwakowych, to zastanawiam się, dlaczego BPN nie mógłby wyznaczyć kilku takich miejsc? Z tego co pamiętam, to istnieją ze 2 campingi (Bereżki + jeszcze jakieś), ale po pierwsze, to są sezonowe (tylko lipiec sierpień!), a po drugie to jest bardzo mało. Byłoby super, gdyby pojawiło się trochę takich miejsc, gdzie można by legalnie przespać jedną noc, podczas przemierzania dłuższych szlaków. Myślę np. o szlaku granicznym lub szlaku czerwonym łączącym Cisną z Komańczą, choć pewnie można by zaproponować jeszcze kilka ciekawych miejsc. Obawiam się jednak, że promowanie ambitniej turystyki plecakowej nie jest w interesie BPN. W końcu ich główną misją jest ochrona przyrody, a turyście są potrzebni głównie do wnoszenia opłat za wejście do parku. Najlepiej przy tym jakby płacili, robili krótki spacerek i wracali do miejscowości z infrastrukturą noclegową.



Odpowiedz z cytatem
Zakładki